sobota, 20 maja 2017

Cały czas cisza...

 Ponownie pojawiła się cisza na blogu z mojej strony, ale po części wiecie jak to jest gdy matura zbliża się wielkimi krokami i wszystkie plany lecą w gruzach ;) Yup, u mnie tak się stało czy chciałam czy nie musiałam zrezygnować z kilku ważnych rzeczy dla mnie. Na szczęście matury dobiegły końca i w końcu mam czas dla siebie no może tak po części, bo w dodatku mam pracę gdzie mogę odkładać pieniążki na obiektyw i różne cudeńka, ale w moim przypadku muszę na poważnie zacząć oszczędzać. Najgorzej gdy chcesz zrealizować listę "must have" a wypłata płacze... Yup minus maniaka ;P