niedziela, 19 listopada 2017

Nowy członek stada!

 Odkąd Kent skończył 3 lata i zaczęliśmy rozwijać się we frisbee zaczęłam myśleć o kolejnym aussiku, lecz następny miał być versem lub workingiem stricte nastawiony na pracę. Nie powiem zajęło mi to 3 lata, szukania odpowiednich hodowli jak i rozglądanie się za fajnymi miotami. Od poprzedniego roku zaczęłam intensywnie myśleć o kolejnym psie. Kilka osób się odwiedziło, zapisało na miot a potem znów wyszło na to, że zmiana repa i dalej szukałam.... Kolejny miot w Czechach gdzie miałam zarezerwowanego szczeniaka, ale jak się okazało według hodowcy nie pasował do mojego charakteru, więc pisząc z zapytaniem do kolejnych hodowców miałam kolejne wrażenie, że znów coś się nie uda....
 Planowałam brać szczeniaka na wiosnę 2018r, ale jak widać plany się pokrzyżowały :P
Kiedy zauważyłam na Facebooku ogłoszenie miotu po świetnym workingowym ozziku, który wymiata we frisbee i każdy go zna, chciałam od razu pisać do hodowcy... Niestety termin mi nie odpowiadał, bo szczeniaki miały się już urodzić wstępnie w wakacje dlatego stwierdziłam, że nie będę pisać. Kilka miesięcy upłynęło, nastał wrzesień i zostały opublikowane zdjęcia małych papików po Ebi i Dżemie. Mały pleśniak z czarną plamą na pysku od razu skradł moje serce. Biłam się z myślami czy faktycznie pisać w sprawie szczeniaka czy sobie odpuścić tym bardziej, że to nie był czas na szczeniaka, ALE serce wygrało i zapytałam się o niego :D
Na początku nie robiłam sobie wielkiej nadziei tym bardziej, że to było już moje czwarte podejście do miotu, więc nie zdziwiłabym się gdyby znów się nie udało.... Padały pytania jacy rodzice są z charakteru, bo to głównie miało znaczenie dla mnie a potem wyjazd do szczeniaków i poznanie ojca jak i matkę z bliska :D Obydwoje są świetnie wyluzowanymi aussikami a tym bardziej nie skaczą do każdego napotkanego człowieka a wręcz je olewają, więc tym bardziej byłam przekonana do tego miotu. 

Po odwiedzinach zostało tylko czekać. Były to dla mnie ciężkie 3 tygodnie czekania, ale w końcu się doczekałam :) Wybaczcie za tak długi wstęp :P
 Przedstawiam " Lucky Aussie Butch Bacardi (Action Abigale x WithoutLimit's BJ Jamiro)", czyli po prostu Bacardi (w skrócie Baki, Bakuś) ❤️ 
                                                   Fot. Anna Bronikowska
Jaki jest Bacardi?
Jak na razie jest bardzo fajnym pieseczkiem ze świetnym drivem na zabawki a dopiero ma 8,5 tygodnia :D Aż dziwne, że nie trzeba go motywować tak jak w przypadku Kenta. Cieszę się, że trzyma się mnie i chodzi krok w krok za mną, przede wszystkim nie biegnie do obcych ludzi i mam nadzieję, że tak zostanie :) Dużo pracy przede mną, ale dzięki Kentaczkowi damy radę :D
 A jaki jest stosunek miedzy Kentem a Bacim?
Kentucky stara się być bardzo cierpliwym starszym bratem, obserwuje mnie jaka jestem do Bacardiego. Bacardi jest pieskiem bardzo zaczepliwym wręcz uwielbia lizać po pyszczku Kenta a jemu się to bardzo nie podoba i daje lekcje młodemu a Baci bardzo fajnie odpuszcza :)  

Filmik z pierwszego szarpanka na dworze: https://www.youtube.com/watch?v=8TfroGEHnFc&list=UUgs8-XosyIyOLcnxOQUzdgw

Pozdrawiamy: D&K&B :-)

15 komentarzy:

  1. Pamiętam jak zawsze pisałyśmy o tych naszych wymarzonych szczeniakach :D
    I w końcu Tobie też się udało :)
    Jestem ciekawa całego miotu LA, więc będę śledzić Wasze poczynania i mam nadzieję, kiedyś osobiście poznać szczurka :D
    Powodzenia z młodym i dużo cierpliwości! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Sama jestem ciekawa na jakiego pieseczka wyrośnie :D Będziemy na pewno na któryś zawodach frisbee :)

      Usuń
  2. Młody jest przepiękny! Bardzo Ci gratuluję i życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale z niego urocza pleśniawka! Niech się zdrowo chowa! Powodzenia i dużoo sukcesów wam życzę! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne zwierzątko, niech zdrowo rośnie! :) Aussie to raczej nie moja bajka, ale takie mioty jak ten skłaniają mnie do przemyśleń, czy aby na pewno, więc teraz tym bardziej będę Was stalkować :D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny, życzę Ci powodzenia w wychowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Genialny maluch!
    Sama chciałabym powiększyć swoje stado o kolejnego psiaka, ale aktualnie nie jest to możliwe - choćby ze względu na pracę i brak wystarczającej ilości wolnego czasu (czasem i dla Goyi jest mi go zdecydowanie za mało).
    Ciekawi mnie jak wyrośnie młody... no i świetnie, że oba psiaki się dogadują. A filmik to po prostu sam cukier <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudny! Gratulacje! :) Miot śledzę od początku, jestem strasznie ciekawa, na jakie psy wyrosną szczeniaki.

    PS Kocham to imię. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa na jakie psy wyrosną :) A jeśli chodzi o imię to sama kocham ;D

      Usuń
  8. Jest cudowny, życzę Udanej pracy! Mam nadzieję że się sama doczekam swojego Aussika w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje ! Uwielbiam ten miot, psiaki są takie twarzowe. Widziałam na żywo jego siostrę miotową, widziałam co prawdę może 3 minuty. Jednak wyglądała na otwartą do ludzi i psów - bardzo :D Życzę wam udanego wspólnego życia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co pamiętam to Brendy była bardziej wycofana do ludzi, ale może się to zmieniło :)

      Usuń
  10. Prześliczny maluch :) Czytam Pani bloga od jakiegoś czasu i jestem zauroczona, ma pani cudowne psiaki.
    Mam pytanie: czy Kent był Pani pierwszym psem? Marzy mi się Aussik, ale nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z psami, zastanawiam się, czy podołam. Będę wdzięczna za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Kentucky jest moim pierwszym psem i pierwszym aussie :) Jeśli ma Pani pytania to śmiało można pisać na FP Crazy Shaggy Marble :)

      Usuń
  11. Przepiękne zdjęcia! I tak to jest, że takie małe stworzenia psuja plany :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy