poniedziałek, 30 grudnia 2013

Kolejny trening agility we FLOW :D


28 grudnia byłam z Kentucky'im na kolejnym treningu agility we FLOW.
Znowu miałam problem z obczajeniem toru, ale jakoś sobie poradziłam i raz się pomyliłam xD Było do pokonania 12 stacji i prawie udało nam się cały tor pokonać :)
Wiedziałam, że mój owsik po raz kolejny będzie mieć tendencje do innych psów i tak się stało, ale trochę było lepiej niż ostatnio :)



Tym razem były zloty i upadki.

Jeśli chodzi o Kentucky'iego :
Na naszej pierwszej kolejce Kentucky był mega zaangażowany w treningu i również cudnie się na mnie skupiał. Byłam z niego bardzo dumna :) Mój ozzik tym razem trochę wolniej pokonywał tunel niż ostatnio, ale i tak to nie była jakaś tragedia xD


Niestety potem u Kentucky'iego zaczęły się schodki... Po naszej przerwie, kiedy mieliśmy zaczynać naszą następną kolejkę to Kentucky już zbaczał z toru oraz najważniejsze dla niego były zapaszki i zaznaczanie terenu :/


Pod koniec dziewczyna prowadząca trening uznała, że  mój aussik totalnie się wyłączył i z tym się zgodziłam. Zauważyłam, że totalnie się rozproszył i zmęczył. No cóż też tak bywa u niego i będziemy dalej nad tym ćwiczyć oraz zacznę stopniowo w prowadzać rozproszenia.


                                                      Kentucky zmęczony i wyłączony

A teraz jeśli chodzi o mnie:
To tak jak pisałam, raz się pomyliłam z przeszkodą i zmieniłam stronę tam gdzie nie miało być.
Jestem również zadowolona z siebie, ponieważ bardzo fajnie wychodziła mi zmiana rąk :) Miałam także tendencję wpadania na niektóre stacjonaty xD Dowiedziałam się, że muszę częściej Kentucky'iego nagradzać i tak będę robić :D



Ogólnie bardzo mi się podoba na treningach i z miłą chęcią będę jeździć na następne. Mam nadzieję i wierzę w siebie oraz Kentucky'iego, że będzie co raz lepiej nam wychodzić a jeśli nie to będziemy mieć chociaż świetną zabawę, bo o to w tym właśnie chodzi :) Jak to mówią trening czyni mistrza :D
A w sprawie kondycji to biegam z Kentucky'im i zobaczymy później nasze rezultaty :)

 

I na koniec powiem jakie PREZENTY dostał mój psiak :D
Dostał 6 kości wędzonych i frisbee: Fastback Flex i Fastback Standart oraz miał jeszcze dostać szarpak polarowy Dog Chow tylko, że paczka nie przyszła na czas i chyba dostanie szarpak dopiero po nowym roku.

Pozdrawiamy: Dominika&Kentucky :-)

19 komentarzy:

  1. Nagradzasz go jedzeniem, czy zabawą? Kazan też się wyłącza po jakimś czasie, bo to dla psa wysiłek nie tylko fizyczny ale i umysłowy. Ja robię tak, najpierw biegamy na zabawkę, a jak zaczyna się wyłączać wprowadzam do treningu smaczki, żeby jeszcze ciś z niego wycisnąć. Gdy zdaje sobie sprawę, że Kazan lepiej już tego czy owego nie zrobi kończę trening jakimś łatwym, prostym ćwiczeniem, które napewno zrobi dobrze. Tak radziła mi Mokka z Cavano ;). A jak ty sobie z tym radzisz?
    Pozdrawiam Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nagradzam go jedzeniem. Chciałabym zabawką tylko nie jestem pewna czy będzie chętny do zabawy, bo u niego jest to różnie. Jeśli pojadę na następny trening to tym razem chcę spróbować na zabawce go nagradzać i zobaczę jak z tym nam pójdzie ;) Na pewno skorzystam od Mokki radę ;)

      Usuń
  2. Powoli a wszystko będzie coraz lepiej Wam wychodzić :)
    Właśnie też mam problem ze skupianiem, jestem pewna że na takim treningu czy jakimś seminarium pies poleciał by do innych psów..a bardzo chciałabym wziąć w takim czymś udział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie podejście jak Twoje :) Bo przede wszystkim a agi chodzi o dobrą zabawę jednak niektórzy i tym zapominają :/
    No właśnie treningi czynią mistrza :) Więc trzymam kciuki żeby Wam szło coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Z rozpraszaniem ciężko bywa, mój pies też niekiedy tylko wącha i wącha w nowym miejscu. Na pewno jak będziecie ćwiczyć osiągniecie swój cel :) Powodzenia w dalszych treningach!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym zaproponowała własnie szybsze kończenie pracy z nim by raczej miał poczucie niedosytu niż nadmiaru pracy fizycznej i psychicznej przede wszystkim. Albo też i zamiast całych torków kilka razy jakies sekwencje 4-5 hopek z tunelem i podobnie jak Gosia też pisała, na koniec jakis prosty element np. tunel hopka lub po prostu hopki po prostej. Tak własnie pracowały na obozach i seminariach na których byłam osoby, które miały jakis tam problem z zainteresowaniem psa.
    Weronika od Luny i Volty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  6. O no weź, znowu miałaś trening? Ja też chce! ;D
    Poleciłabym ci po prostu skracać treningi, Rudi jeszcze agi nie ćwiczy, ale nawet przy obi czy sztuczkach, jak trening trwa za długo, psa zaczynają nęcić zapaszki :)
    Happy new year!

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przejmuj się :) Każdy kolejny trening po krok w stronę sukcesu !
    Życzymy wieeelu wspaniałych treningów w nowym roku ! :))

    Pozdrawiamy,
    Karolina&Dino !

    OdpowiedzUsuń
  8. Co do pokonywania toru jako przewodnik psa to wyjdzie ci w prawie =)
    Mam to samo, zawsze się zgubie =P
    A jeśli chodzi o rozpraszanie i uciekanie to było to samo z Benym...
    Zawsze spuszczenie ze smyczy oznaczało przeskoczenie jednej stacjonaty i zwianie z toru i obwąchiwanie, oraz podlewanie tego co go zainteresowało. Zero kontaktu z psem =(
    Jedynym rozwiązaniem jest kastracja, teraz Beny nie ma czym się zainteresować, bo nic nie czuje i czeka koło mojej nogi na polecenia =) Na prawde polecam to rozwiązanie =D

    Pozdrawiam Natalka i Beny

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej no to wpadlismy :) fajnie piszesz notki - zostaniemy na stale ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju , świetny jest ten pies, bardzo mądry. Moją Tolę też będę tak trenować : )

    dodałam do obserwowanych : *
    cooldogyorkie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. trening czyni mistrza. :) wielka szkoda że wiele osób zapomina iż uprawiając sport z swym psem ma być to zabawa i dążenie do coraz to lepszych efektów,są takie osoby,które przy najmniejszej pomyłce są w stanie skarcić psa. (y) trzymajcie się i dążcie do celu !

    pozdrawiamy
    Ola i Baddy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny piesek.Mam nadzieję że Kentucky z czasem nie będzie się już rozpraszał.Z pewnością będę tu zaglądała. ;)) Powodzenia

    Pozdrawiamy
    Ola i Luna ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, chcę cię nominować do Liebster Blog Award. Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów jeszcze nie rozpropagowanych na tyle, na ile zasługują, czyli o mniejszej liczbie obserwatorów niżbyśmy chcieli, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

    Moje pytania:
    1.Twoja ulubiona rasa psa to... (może być więcej niż jedna)
    2.Jak wybrałaś swojego pupila?
    3.Dlaczego właśnie ta rasa?
    4.Od kiedy trenujesz agility?
    5.Wzięłabyś psa ze schroniska?
    6.Co myślisz o pasieniu?
    7.Jaką karmą karmisz swojego psa?
    8.Lubisz robić zdjęcia?
    9.Skąd wziął się pomysł na bloga?
    10.Wolisz spędzać czas w domu czy na dworze?
    11.Co najbardziej lubisz pić?

    OdpowiedzUsuń
  14. Doszlifujecie swoje wady i będzie dobrze! :) Nie martwcie się na zapas.
    Trening czyni mistrza. Powodzenia!

    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado

    OdpowiedzUsuń
  15. Ze skupieniem u nas jest całkiem nieźle, ale na dłuższą metę ze skupieniem też jest mały problem. Także polecam skrócić treningi, żeby był bardziej najarany. Dacie radę :p

    OdpowiedzUsuń
  16. lepiej ostawić niedosyt niz przesyt ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Fiuu.. a myslalam że tylko ja jestem mniej ogarnieta na torze od swojego psa :) Te zmiany rąk...

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy