sobota, 28 listopada 2015

Recenzja karmy Naturea

  W październiku firma Naturea poszukiwała psich testerów do przetestowania ich karmy. Postanowiłam, że zgłosimy się choć i tak uważałam, że nas nie wybiorą a tu taka niespodzianka na meilu z informacją o wybraniu nas do testowania, więc teraz przechodzimy do tematu posta, czyli co uważamy o tej karmie ;)



 Do przetestowania otrzymaliśmy 2kg karmy Adult Kurczak oraz 4 próbki o smaku łososia, jagnięciny i kurczaka a także ciasteczka, lecz o tym napiszę kiedy indziej. Zaczynamy od najważniejszego:


Składniki pochodzenia zwierzęcego - 59% 
świeży kurczak bez kości - 20%
odwodniony kurczak - 17%
tłuszcz z kurczaka - 14%
wątróbka z kurczaka - 5%
jajka - 3%

Skład:
Świeży kurczak bez kości, odwodniony kurczak, brązowy ryż, tłuszcz z kurczaka, pełne ziarna brązowego ryżu, wątróbka z kurczaka, jajka, drożdże piwne, witaminy i minerały, glukozamina, chondroityna, jabłka, marchewki, dynia, szpinak, jeżyny, wodorosty, MOS, FOS, ekstrakt z juki, oregano, rozmaryn, pietruszka, szałwia.

Skład analityczny:
surowe białko 28%, surowy tłuszcz 17%, surowe włókno 2,5%, wilgotność 8%, węglowodany 37,2%, surowy popiół 7%, energia metaboliczna 3950 kcal/kg, wapno 1,5%, fosfor 1%

Całkiem przyzwoity skład, nie występuje słynna kukurydza i pszenica a także brak soi i glutenu. I co najważniejsze nie zawiera GMO.

Granulki karmy:

 Po otwarciu karmy zdziwiłam się, że nie ma tak intensywnego zapachu jak Brit, w prównianiu z Britem to Naturea ładnie pachnie. Granulki są dosyć małe. Kiedyś bym uważała to za minus, ale teraz jest ogromnym plusem. Granulki są wielkości grosza. Nie są takie tłuste jak Brit, idealnie nadają się na treningi. Zastanawiałam się czy Kentucky będzie je łapczywie połykał na szczęście obyło się bez tego i byłam zaskoczona, że powoli jadł swój posiłek ;) 


Jak się sprawdziła u nas?

 W zasadzie za dużo nie mogę się wypowiedzieć na temat karmy ze względu na to, ze dostaliśmy do przetestowania tylko 2 kg karmy tak jak wspomniałam wcześniej. U Kentucky'ego 2 kg starcza na 14 dni gdy dostaje na dzień 200g karmy Brita a w Naturea na 21- 30kg masy ciała pies powinien zjadać 273-357g, więc zdecydowanie otrzymywał mniejszą dawką niż tak jak producent podaje. Głównie aussik otrzymywał ją na treningach agility czy na spacerze jednak po pewnym czasie postanowiłam, że będzie otrzymywać codziennie i muszę przyznać, że nastąpiła mała poprawa u Kentucky'ego z naszym małym/dużym problemem.
  Oczywiście Kentucky'm jest łakomczuchem, więc jak najbardziej karma mu smakowała. Od września ozzik ma problem z sierścią a głównie na nasadzie ogona i na grzbiecie ma nie przyjemny zapach, kąpiel nic niestety nie dała a codzienne czesanie także. Gdy zaczęłam od tygodnia podawać karmę Naturea tak jakby problem śmierdzący powoli zaczynał znikać z czego bardzo się cieszyłam, lecz niestety karma się kończy i podając Kentucky'mu brita nagle miał rano rewolucje żołądkowe a co najgorsze smrodek wrócił a brita otrzymuje prze 2-3dni? 
 Miałam też wrażenie, że Kentucky nie jest taki głodny jak w przypadku Brita, oczywiście jak każdego dnia przebywał w kuchni i obserwował jak ktoś z domowników przygotowywał obiad, ale jednak mam takie odczucie, że mniej rzucał się na jedzenie co dla mnie również jest ogromnym plusem.
 Jak dla mnie jest to bardzo fajna karma o dosyć przyzwoitym składzie, chętnie zamawiałabym tą karmę dla mojego ozzika, ale niestety dla mnie kwota jest za zbyt wysoka a tym bardziej, że u nas 15kg schodzi około w 2,5 miesiąca. Kolejnym dla mnie minusem jest zbyt wysoka dawka karmienia.

Cena: 2 kg karmy kosztuje 54,90zł natomiast 12kg w przybliżeniu 200zł. Dostępne opakowania to 100g, 2kg, 12kg gdzie możemy zakupić na stronie naturea

Podsumowując:
+ przyzwoity skład
+ zero negatywnych efektów
+ Kentucky'mu smakuje
+ poprawił się zapach sierści
+ nadaje się świetnie na treningi
- cena jest troszkę wysoka
- nie nadaje się dla psów, które są uczulone na kurczaka

Ja jak najbardziej polecam! :) Może uda mi się zakupić 12 kg worek wtedy będe mogła zauważyć jak dalej Kentucky ją przyswaja a z Britem chyba się pożegnamy na zawsze lecz na razie trzeba go całego wykorzystać (w składzie musiało ewidentnie coś się zmienić, ostatnio dostaliśmy Large w małych granulkach a teraz znowu większych a tym bardziej, że zapach śmierdzący wraca).

Pozdrawiamy: D&K :-)


13 komentarzy:

  1. Fajna recenzja. Niestety u nas karma totalnie się nie sprawdziła. Pies jej nie jadł, miał brzydkie koopy... Nie podpasowała nam ;). Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://niezwyklybeagle.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas też nie przeszła, w ogóle Lacky jej nie jadł. :/

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas się sprawdziła, ale też mnie rozczarowała ilość do tesów. U mnie da 40kg psa starczyło na jeszcze mnie, za to dla kotów nie dostałam (zgodnie z zaleceniami producenta w stosunku do ich wagi) nawet jednej dziennej pełnej dawki. Także podeszli bardzo nieprofesjonalnie, robiąc sobie tanim sposobem promowanie produktu, gdie tak naprawdę z testami (po przesłanych ilościach) nie miało to nic wspólnego. Co do ceny - za niecałe 200zł można kupic jeszcze leszą karę (70%miesa, 30% warzyw i owoców, 0% zbóż (nawet ryżu)), także zdecydowanie za wysoka cena, ale sama karma ogólnie nie jest zła, choć z powodu tego jakie ilości przysłała mi firma, szczególnie dla kotów, a jakie nakładali wymagania na testerów - nie będe jej kupowała i polecała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, zdecydowanie mogła być większa ilość do testowania. Ja zastanawiam się nad kupnem karmy Apllaws, która jest o 30zl droższa, ale zdecydowanie ma lepszy skład i zawierać 64% suszone mięsa, wiec jak dla mnie świetny skład i zawierać dużo białka.

      Usuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tej karmy, jak Astra by ją przyswoiła. Może kiedyś wypróbujemy. I faktycznie dostać 2 kg do testów to bardzo mało i niewiele można powiedzieć o tym jak pies reaguje. :)

    Pozdrawiam
    with-astra.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie próbowałam tej karmy, ale chyba czas to zmienic, mam na dzieje, ze sprawdzi sie u nas jako nagroda! Faktycznie 2kg do przetestowania to bardzo mało!

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę , że przy okazji spróbujemy tej karmy . Miła recenzja !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem to karma warta uwagi. Ale my już chyba nie będziemy dłużej kombinować- zostaniemy przy totw bo jednak najbardziej przyswajalna z wszystkich które mu dawałam :).

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem tyle, że świetna recenzja. Na temat karm i ich smakowitości czy przyswajalności wiemy tylko, że są :) Rudy nie je więc mi wystarczy wiedzieć kiedy skład jest ok a kiedy nie.
    Firma zachowała się bardzo nieprofesjonalnie a nawet cena za 2 kg mnie przeraża - za taki skład nie dałabym.

    OdpowiedzUsuń
  9. Karmy Naturea zupełnie mnie do siebie nie przekonują,a 2kg do "testów" to chyba jakiś żart.Natomiast jestem bardzo ciekawa ich ciastek.

    OdpowiedzUsuń
  10. Stosowalam te karme jakis czas i niestety moje oba pieski dostaly mega rozwolnienia :P widocznie nie przypasowala, nie probowalam tej rybnej pewnie by nie uczulala :)

    http://swiatniko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Molly jeszcze nie miała okazji smakować tej karmy (oprócz smakołyków). Myślę, że można ja polecić, w najbliższym czasie zastanowię się nad jej kupnem. :)
    Ciekawa recenzja!
    Pozdrawiamy i życzymy wesołych świąt! :)
    Zapraszamy do nas,
    http://codziennebeagle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mieliśmy okazję ją dostać :) Bardzo zadowolona byłam z mokrej karmy, której widzę nie mieliście tylko zamiast niej biszkopty :)
    Co prawda to prawda, że mając psa o większej wadze można byłoby pomyśleć o większej ilości karmy do testów ;) Albo np. poszukiwać tylko psiaków np. do max 10 kg :D

    OdpowiedzUsuń